Na zrębie

Na zrębie

Sękatym jak stare drzewo.
Wiatr mnie pochyla każdy.
Zagląda w dziurawe kieszenie,
jesiennej mej marynarki.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

Wybrano już ze mnie soki,
opadły ostatnie szyszki
i tylko w górze wysoko
ostatnie igły wiatr pieści.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

Pod pewną ręką drwala
padam w ostatnim jęku
a wrzos mnie kołdrą otula
bym nie czuł bólu i lęku.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

15 września 2009

Pióro

 

Milton Ha

Tomik wierszy „Ulica Rzgowska”

Informacja o stanie

Witam

Dla wszystkich miłośników poezji, szczególnie tej tradycyjnej, zrozumiałej dla wszystkich a szczególnie dla łodzian, miłośników Łodzi, dla tych, którzy chcieliby ocalić od zapomnienia miejsca i ludzi, mieszkańców Łodzi publikuję tomik wierszy zatytułowany „Ulica Rzgowska”. Oczywiście, wszystkie wiersze są dostępne na tym blogu. Plik jest do pobrania tutaj:

Ulica Rzgowska

To jest opowieść o miejscach i ludziach, których już nie ma, które jeszcze są lecz niedługo odejdą oraz o takich jak Ty czy ja, świadków ich bytności i odchodzenia.

Pióro

 

Milton Ha

Wiśnie i czereśnie

Wiśnie i czereśnie

Leżymy pod drzewem.
Cień kładzie się na twarze.
Leżymy pod drzewem.
Dojrzałość nam się marzy.

A nad głowami czerwień,
to wiśni to czereśni.
A nad głowami słodycz,
na wyciągnięcie ręki.

Leżymy pod drzewem.
Wiatr liście drzewa gładzi.
Leżymy pod drzewem,
ciekawi gdzie prowadzisz.

A nad głowami czerwień,
to wiśni to czereśni.
A nad głowami słodycz
na wyciągnięcie ręki.

Leżymy pod drzewem.
Nic więcej nam się nie chce.
Leżymy pod drzewem,
przykryci liśćmi szczelnie.

Ponad głowami jesień
bez wiśni i czereśni,
a niezmierzona przestrzeń,
zaprasza byśmy weszli.

31 sierpnia 2015 r.
Pióro

 

Milton Ha