Modlitwa miastenika (trzecia)

Modlitwa miastenika (trzecia)

Gdzie żeś jest, kiedy nie ma Ciebie?
Ciemność kryje zdroje.
Kroczą wojska obce.
Nie ubrana zbroja. My zaś bez Ciebie. Uwięzieni.
Umysł zaś braku nie pojmuje. Martwa cisza.
Ciało popada w odrętwienie,
jednak czekamy, ciągle wierzymy naszym ojcom,
że łódź Twa ku nam znowu płynie,
że nas wybawisz ode złego,
Panie.

Pióro

 

Milton Ha

 

16 listopada 2015

Modlitwa miastenika (druga)

Modlitwa miastenika (druga)

Zdrowyś chłopie.
Siłyś pełen.
Moc z Tobą.
Mocarz z Ciebie ponad mocarzami
i ustępująca przed Tobą słabość żywota Twego, kiedy
moc Twych ramion
i myśl hoża
prowadzi cię ścieżkami nowymi
choć naprawdę, przed ekranem siedzisz
małym.

Pióro

 

Milton Ha

 

15 listopada 2015

Jeszcze nie czas

Jeszcze nie czas

Warto już podnieść się do drogi,
jednak siedzimy, las nam szumi,
głowa zaś w chmurach myślą durną
wciąż się zachwyca, leci ku nim.
Chmura zaś głowie odpowiada,
że głupia, pusta, że bezmyślna,
że goni za resztkami lata
choć wie, że jesień właśnie przyszła.

Głowie zaś widać wszystko jedno:
Czy chmura letnia czy jesienna,
czy się kałuże rano zetną,
czy mgła je skryje kołdrą ciepłą.
Bo tak naprawdę w mojej głowie
wciąż jeszcze lata przełom parny
i ciepły deszcz, co wodą w rowie
pędzi szumiący, wściekły, wartki.

Więc myśli głowa, że nie teraz.
Jeszcze nie czas wyruszać w drogę.
Jeszcze zdążymy się pozbierać,
Jeszcze odpocząć dajmy nogom.
Siedzimy razem. Ja i głowa.
Nogi swobodnie, nieruchomo
a przed oczami prosta droga,
którą pójdziemy. Gdzieś.

………………………..  Do domu?

 

Pióro

 

Milton Ha

 

3 listopada 2015