Na .Nowoczesnego

Z cyklu Limeryki:

Na .Nowoczesnego

Pewien polityk współczesny,
co bardzo chciał być .Nowoczesny,
tak mocno się zorientował,
że z innym kolegą spróbował.
I seks uprawiał. Bezpieczny.

Bydgoszcz, 19 września 2016 r.,

Pióro

 

Milton Ha

Pełnia żniwiarzy

Pełnia żniwiarzy

Księżyc, co zawisł pełnią żniwiarzy,
rozlał poświatę na mgły nadrzeczne.
Zagon skoszony świeżo obnażył,
a na nim snopy. Wdycham powietrze…

Od rzeki płynie zapach sitowia
i tataraku korzeni tchnienie.
Podchodzę bliżej, by porozmawiać,
choćby z kimkolwiek. Żniwiarzy cienie…

Ni słowa, gestu, nawet spojrzenia.
Nikt w moją stronę nie zwraca głowy.
Pokos się kładzie, a w długich cieniach
żniwiarze koszą. Jam nie gotowy…

Więc koszę słowa i wiążę w snopy.
Ustawiam w stogi na własnym polu.
Wiersze w tomiki zbieram, jak chłopi
zbierają zboże. Zwieźć do stodoły?

I tak jak oni spoglądam z trwogą,
czy deszcz nie przyjdzie, by popsuć wszystko.
Czy zdążą doschnąć? Czy zwrócą ziarno
żniwiarzom swoim? Radość wieczystą…

Bydgoszcz, 18 września 2016 r.,

Pióro

 

(WMI)

Jesień strudzona

Jesień strudzona

Nawiało nam przez próg
liści zeschniętych i piasku z pola.
Nadymiło nam przez otwarte okno
łętów palonych zapachu po sam sufit.

Siedzę w fotelu i napawam się widokiem,
gdzie za oknem zieleń się łamie czerwienią,
gdzie za oknem słońce wraz z wiatrem
wysusza trawy na skłonie doliny.

Siedzę w fotelu i zachwycam się zapachem,
który znad ziemniaczanego pola płynie,
który obiecuje smak zapamiętany,
i ciepło, co grzeje w dłonie.

Zachwycony otwieram się szeroko
na wszystko, co na zewnątrz.
Na jesień. A jesień nie nadchodzi.
Może jej za wysoko na drugie piętro?

Pióro(WMI)

12 września 2016 r.