Śródpolna Matka Kwietna

Z cyklu: Kapliczki polskie

Śródpolna Matka Kwietna

Na pobielonej ścianie z kamienia
ktoś Matkę z Synem w szkło oprawił.
I z kręgu łaskawego cienia
patrzy i wszystkim błogosławi.

A w niszy, gdzie był kiedyś świątek,
ktoś wazon kwiatów polnych wsunął.
Przychodzą do niej, w każdy piątek
i proszą, kiedy świat im runął.

Matka zaś patrzy na nich czule.
Syna na rękach mocniej tuli.
Od lasu słychać już zozulę
Ręce więc wznoszą do matuli:

„Pozwól nam Matko, choć rok jeszcze.
Chociaż jest bieda, choć nam ciężko.
Odegnaj wszystko, co złowieszcze.
Powtarzaj z nami słowa Credo.”

I niesie się przez pola bezkres
wyznanie wiary modlitewne.
A Matka Kwietna – Matrem Flores,
do snu utula Syna śpiewem.

Bydgoszcz, 13 czerwca 2017 r., wspomnienie z Podlasia – spoglądając na pobieloną kapliczkę z Madonną Kwietną – Matrem Flores.

Pióro

 

Milton Ha