Różowy wiersz

Różowy wiersz

Przez mgłę różowy widzę świat.
Różowi ludzie, różowe domy.
I noc jak nigdy, czarno-różowa
i ciemno-jasna.

Zza okien sączy się na blat
Różowy poblask do latarni
Nie widzę nawet Twojej dłoni,
jasno-różowej.

Dotykać kwiatów nią nie chciałaś,
Bo – mówisz – takie delikatne.
Przez palce patrzysz na ten świat
Czy to różowe statki?

Płyną tu wśród różowych chmur,
Wiozą nam na falach różowych
marzenia nocne, różowo-upalne,
z chmur różowo-sennych.

Obudźmy się. Już wstawać czas.
Wraz z pierwszym brzaskiem świtu
wchodzimy w życie różowo-nadzy,
różowo-bezbronni. My.

Łódź, marzec 1981 r.,

Pióro

 

Milton Ha