Skrzyżowania (po latach)

Skrzyżowania (po latach)

Zawracam się myślami poprzez skrzyżowania,
naszych ścieżek i dróżek dziwne przeplatanie
i dławię w sobie, w środku, uczucie zwątpienia,
że Was już tam nie ma, tak niespodziewanie.

Więc zbieram po ulicach rozrzucone słowa,
Wyblakłe i zużyte, nieważne bilety.
i, nie wiedzieć dlaczego, składam je od nowa,
tak, aby wpadły tutaj, w wiersz ledwo zaczęty.

Natrętne, niemożliwe wprost do odrzucenia.
Znowu chcą bezlitośnie wszystko poodsłaniać.
I w wersy wchodzą same, jakby od niechcenia.
Mieszają się i cisną, znów chciałyby kłamać.

Lecz je trzymam na wodzy, znów walczę z myślami.
I zamykam się w sobie, by dać sobie radę,
kiedy prosto w oczy, a nie miedzy wierszami,
przyjdzie odpowiedzieć, jaki jestem naprawdę.

Bydgoszcz, 14 maja 2005/11 sierpnia 2017 r.,

Pióro

 

Milton Ha