Pełnia żniwiarzy

Pełnia żniwiarzy

Księżyc, co zawisł pełnią żniwiarzy,
rozlał poświatę na mgły nadrzeczne.
Zagon skoszony świeżo obnażył
a na nim snopy. Wdycham powietrze…

Od rzeki płynie zapach sitowia
i tataraku korzeni tchnienie.
Podchodzę bliżej by porozmawiać,
choćby z kimkolwiek. Żniwiarzy cienie…

Ni słowa, gestu, nawet spojrzenia.
Nikt w moją stronę nie zwraca głowy.
Pokos się kładzie, a w długich cieniach
żniwiarze koszą. Jam nie gotowy…

Więc koszę słowa i wiążę w snopy
Ustawiam w stogi na własnym polu
Wiersze w tomiki zbieram, jak chłopi
zbierają zboże. Zwieźć do stodoły…

I tak jak oni spoglądam z trwogą,
czy deszcz nie przyjdzie, by popsuć wszystko.
Czy zdążą doschnąć? Czy zwrócą ziarno
żniwiarzom swoim? Radość wieczystą…

18 września 2016

Pióro

 

(WMI)

Na zrębie

Na zrębie

Sękatym jak stare drzewo.
Wiatr mnie pochyla każdy.
Zagląda w dziurawe kieszenie,
jesiennej mej marynarki.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

Wybrano już ze mnie soki,
opadły ostatnie szyszki
i tylko w górze wysoko
ostatnie igły wiatr pieści.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

Pod pewną ręką drwala
padam w ostatnim jęku
a wrzos mnie kołdrą otula
bym nie czuł bólu i lęku.

ref.
Żywicznych bierwion oczy
patrzą zmęczone tkwieniem
a krew jantarowa się toczy
pod ostrza uderzeniem.

15 września 2009

Pióro

 

Milton Ha

Wiśnie i czereśnie

Wiśnie i czereśnie

Leżymy pod drzewem.
Cień kładzie się na twarze.
Leżymy pod drzewem.
Dojrzałość nam się marzy.

A nad głowami czerwień,
to wiśni to czereśni.
A nad głowami słodycz,
na wyciągnięcie ręki.

Leżymy pod drzewem.
Wiatr liście drzewa gładzi.
Leżymy pod drzewem,
ciekawi gdzie prowadzisz.

A nad głowami czerwień,
to wiśni to czereśni.
A nad głowami słodycz
na wyciągnięcie ręki.

Leżymy pod drzewem.
Nic więcej nam się nie chce.
Leżymy pod drzewem,
przykryci liśćmi szczelnie.

Ponad głowami jesień
bez wiśni i czereśni,
a niezmierzona przestrzeń,
zaprasza byśmy weszli.

31 sierpnia 2015 r.
Pióro

 

Milton Ha