Pytania do życia

Pytania do życia

Dziecka śmiech, czuły gest,
pies, co łasi nam się do nóg pełen wiary.
Zwykły dzień, póki jest.
Dzień zamglony, czasem chłodny, taki szary.

Życie, czemu jesteś takie szare, takie zwykłe
i dlaczego, żyjąc tyle, całkiem jeszcze nie przywykłem?
Czemu?
Czemu idziesz swoim torem wyznaczonym,
gdy mnie jednak nie po drodze iść za tobą, w twoją stronę?

Dziecka śmiech, czuły gest,
pies, co łasi nam się do nóg pełen wiary.
Zwykły dzień, póki jest.
Dzień zamglony, czasem chłodny, taki szary.

Życie, czyś z przekory nazywane bywasz cudem,
a po prawdzie, tyś zgryzotą i nieziemsko wytężonym trudem?
Po co?
Po co, życie, tak się męczyć mam i trudzić,
kiedy nie wiem, czy właściwą drogą idę, czy mnie zgubisz?

Dziecka śmiech, czuły gest,
pies, co łasi nam się do nóg pełen wiary.
Zwykły dzień, póki jest.
Dzień zamglony, czasem chłodny, taki szary.

Życie, czym ty jesteś, gdy ja tutaj, na tej Ziemi,
wciąż wyglądam niepoznanej twej przyczyny, która zmieni?
Kto?
Kto mnie weźmie pod swe skrzydła opiekuńcze,
gdy na drodze nieskończoność nieuchronna spojrzy ku mnie?

Dziecka śmiech, czuły gest,
pies, co łasi nam się do nóg pełen wiary.
Zwykły dzień, póki jest.
Dzień zamglony, czasem chłodny, taki szary.

Bydgoszcz, 10 listopada 2017 r.,

Milton Ha