Droga znikąd

Droga znikąd

Tą drogą znikąd mnie prowadzisz,
i słów mnie uczysz od zarania.
Popychasz, czasem lekko skarcisz,
i niewłaściwych słów mi wzbraniasz.

Idę odważnie, krok za krokiem.
Nieważne żadne mi zakazy.
Wszelkie przeszkody mijam bokiem.
Pozwalam nawet sobie marzyć.

Wszystko się zmienia. Wszystko zdarza,
w młodzieńczym rytmie moich kroków,
jeśli kłopotów coś przysparza,
notuję w sobie. Gdzieś na boku.

A z liści drzew mijanych mimo,
sczytuję strofy pierwszych wierszy.
A kiedy ważne mnie ominą,
wracam raz jeszcze i raz jeszcze.

Tak idę znikąd.

Pióro

 

Milton Ha