Słowa marnotrawione

Słowa marnotrawione

Milczymy słowami.
Słowami dotykamy myśli.
Rozdajemy na prawo i lewo słowa puste.
Nie zawieramy w nich prawdy, która jest w nas.
To błądzimy, to trafiamy w nieodgadnione sedno.
Nie odkrywamy nic.
Nie nauczono nas prawdy na wyciągnięcie ręki leżącej.
Może przemówimy, gdy słowa zaczniemy sprawdzać sobą.

Tylko czy nie będzie za późno?

Pióro

 

Milton Ha

Schody donikąd

Schody donikąd

Schody, co nigdzie nie prowadzą
i dach, nie chroni już mieszkania.
Pomnik człowieka, co był władzą,
przed którą nikt się już nie kłania.

Może byś mógł symbolem zostać
szczytów i celów osiągalnych,
lecz obca jest Ci jego troska
o status rzeczy materialnych.

I może chciałbyś wspiąć się wyżej,
lecz tam na górze nic już nie ma.
Do chmur jest, może, jakby bliżej,
lecz rzeczywistość się nie zmienia.

Pióro

 

Milton Ha

Poznając siebie

Poznając siebie

Poznać siebie, myślami dotykając myśli?
Czy uciec, nie mając pewności, że dobrze zrobimy?
Wymieniając z każdym błądzące spojrzenia,
nie znajdziemy prawdy, która jest w nas.
Błądzimy ciągle, brniemy na ślepo i może dlatego
trafiamy ciągle w to samo nieodgadnione sedno.
Nie stać nas na więcej?
Nie.

Nie nauczono nas prawdy na wyciągnięcie ręki leżącej.
Nie odnajdziemy sami, szukając po omacku.
Może kiedy dojdziemy do kresu i poznamy swoje ludzkie słabości,
nasze słowa wypowiedziane najbliższe będą szczerości?
Może będą najbliżej sedna?
Może będą?
Może?

Pióro

 

Milton Ha