Science-fiction

Science-fiction

Na pograniczu mroku-światła
drzewo wyrasta szmaragdowe.
Ludzie-zegary biją zgodnie,
i myśli zamyka się jak …
Klatka.

Równo, do góry, trochę jeszcze.
Dźwigajmy tylko same nogi.
Już głową sięgam do podłogi
i sufit jest podłogą…
Wreszcie.

Rozpływam się horyzontalnie
i sens istnienia już zakryłem.
Czy jestem jeszcze? Czy już byłem?
Czy się spełniłem?

Ekstremalnie.

Pióro

 

Milton Ha