Blues drugi

Blues drugi

Włócząc się skrajem nieznajomych dróg
ręce wyciągasz by dosięgnąć świtu.
Pękają buty spadając Ci z nóg.
Kaleczysz stopy krawędzią zachwytu.

Obraz przed oczami niepoznany wcale
odbija miejscami ślady Twoich oczu.
Mijasz puste słowa i dążysz wytrwale.
Świat w szaleńczym tańcu dokoła się toczy.

Burzysz zamki z piasku stawiane na brzegach,
których nie zdążyła rozmyć fala gniewu.
Próbujesz znaleźć sedno stracone w przedbiegach
trącając po drodze postaci w szeregu.

W końcu padasz zmęczony swoją wyobraźnią
nie próbując się nawet do góry podźwignąć.
Czekasz na tę chwilę, tak intrygującą,
która każe Ci znowu w innym rytmie biegnąć.

Pióro

 

Milton Ha