Rok 2005 – Czas dokonany

Jedenasta modlitwa do Świętego Jana Pawła II

Rok 2005 – Czas dokonany

Wielki Post się rozpoczął a Ty słabłeś bez skargi
Za wrotami czekała Twoja droga krzyżowa,
a ja wciąż nie wiedziałem, jakie twarde są piargi,
gdy zabraknie mi Ojca i zabraknie mi Słowa.

A gdy On zdecydował, że nam Ciebie zabierze
najpierw zabrał ci głos, lecz nie zabrał ci Słowa.
Wtedy stało się Słowo nieustannym pacierzem -
powtarzaną przez wszystkich Uniwersum Mową.

Słowo stało się Ciałem
a Ciało było od Tobą
bo Tobą było Słowo.
Na świecie było Słowo,
a świat nie lękał się.
Przez Nie.

Kiedy mowa i Słowo jednym stały się brzmieniem,
kiedy słowa o Słowie dałeś nam – Powierzyłeś -
Ty odszedłeś do Ojca, aby Jemu powiedzieć
jakim słowem to Słowo w nas odnowiłeś.

Myślą wstecz się zawracam w lata, co zmarnowałem
W te, co z Tobą przeżyte, te najlepsze. Już były.
Ufam jednak, że Słowo znowu stanie się Ciałem,
i tu z nami zamieszka. Z Nim ponownie przybyłym.

 

Pióro

 

Milton Ha