Rzgowska 29 U Solnicowej

Rzgowska 29

U Solnicowej

Marii Solnicowej – mojej pierwszej polonistce i wychowawczyni poświęcam…

Dom był już stary. Staroć najstarsza.
Zmurszały całkiem i przygarbiony.
W nim na parterze, za progiem, w laczkach
duch Solnicowej wciąż krążył po nim.

W domu tym starym życie przeżyła,
wciąż odmieniając je przez przypadki,
Solnica Maria, osoba miła
jeśli z językiem nie miałeś wpadki.

Maria Solnica -  nauczycielka
surowa, mądra, wymagająca.
Lubiła czasem „dorwać wróbelka”,
żeby językiem polskim nie kląskał.

Choć miała z górą lat siedemdziesiąt
uczyła jeszcze w powszechnej szkole,
a gdy przymiotnik myliłeś z rzeczą,
szybko kończyła: Siadaj matole!

Po domu nawet ślad już nie został.
Działkę zarosły chwasty i chaszcze
a w mojej głowie ciągle powraca,
jak Solnicowa ruga. Nie głaszcze!

Może dlatego piszę dziś wiersze,
choć Solnicowa się na mnie zżyma.
Pani Marysiu! – będą też lepsze!
Niech pani jeszcze trochę wytrzyma.

Na dzień nauczyciela w 2014 roku

Pióro

Milton Ha