Rzgowska 52 Cyrulik ze Rzgowskiej

Rzgowska 52

Cyrulik ze Rzgowskiej

Zdzisławowi Jarząbkowi oraz Tadeuszowi Barczyńskiemu, mistrzom fryzjerskim poświęcam…

Na Rzgowskiej, obok księgarni,
przed drzwiami, co wiodły na tyły,
stał sobie, w spodniach z szelkami –
Cyrulik Zdzisław. Nabierał siły.

Z twarzą czerwoną i łysą głową,
przykrytą tylko siwą pożyczką,
wymyślał jakąś historię nową –
Cyrulik Zdzisław. Kłaniał się nisko.

Miał tutaj zakład fryzjerski stary,
w środku dwa miejsca, a do pomocy,
Tadzia, co wzrostu pogubił miarę –
Cyrulik Zdzisław. Przymykał oczy.

A kiedy pierwszy klient przychodził
brał do swej dłoni pulchnej jak buła
pasek skórzany, brzytwę. Na oczy  –
Cyrulik Zdzisław wkładał okular.

I nie czekając, co klient zleci,
starannie ostrzył narzędzie zbrodni,
namydlał  pędzel z borsuczej sierści  –
Cyrulik Zdzisław. Golił przechodniów.

Dzisiaj, gdy mijam to wejście ciemne,
nie ma Zdzisława w otchłani wnętrza,
i strzygącego, młodego Tadzia  –
Cyrulik Zdzisław już nie opieprza.

Ulica Rzgowska. Wjeżdżam z Bednarskiej.
Oczom nie wierzę. Patrzę zza szyby.
W lekko rozpiętym fryzjerskim kitlu.
Jarząbek Zdzisław. Stoi jak żywy.

Zakład fryzjerski Jarząbek Zdzisław
(r. zał. 1929?) ul. Rzgowska 52
ZAKŁAD NIECZYNNY

18 września 2009

Pióro