Na grani Tatr jakby na Rzgowskiej

Na grani Tatr jakby na Rzgowskiej          [Rzgowska]

 Jackowi B.
(taternikowi, niepokornemu władzy, na obczyźnie, pośmiertnie)
 
Trzeba odwagi by liną spięty,
wejść w ścianę czarną granitową,
jak Ty i ja.

Trzeba tak czytać życia momenty,
by zamknąć wszystko myślą i mową,
jak Ty i ja.

Trzeba niewiele, a wszystko dać trzeba,
by z uniesioną odejść głową,
jak Ty i ja.

Trzeba też wiedzieć z jakiego drzewa
dzielną Łódź wywieść całkiem nową,
jak Ty i ja.

Chodzę od dawna Twymi ścieżkami,
choć jakby całkiem inną drogą.
Gdzie Ty, tam ja.

Dzisiaj, na Rzgowskiej, jak na grani,
dostrzegam swoją przyszłość nową.
Nie Ty, lecz ja.

Chociaż mi przyszło żyć w oddali
to moje drogi do Łodzi wiodą.
Gdzie Ty? Gdzie ja?

2 maja 2015 r.

Pióro

 

Milton Ha

 

Notka od autora:

Wiersz nie został załączony do zbioru konkursowego ani do pliku, który można pobrać ze strony 
http://mjakmilton-wiersze.blog.pl/category/wiersze/ulica-rzgowska/
, gdyż konkurs jest konkursem imienia Jacka Bierezina, któremu ten wiersz jest poświęcony.