W alejce wyobraźni

W alejce wyobraźni

W alejce, którą duch mój kroczy,
drodze, co wszystkim jest za ciasna,
gdzie zeschłe liście tulą stopy
we mgle majaczy kontur miasta.

Idę, a kroków mych nie słychać.
Idę, a żaden liść nie chrzęści.
Idę, choć nigdzie mnie nie widać,
bo idę ścieżką, co w pamięci.

Kolejny raz, w Zaduszki wkraczam
na ścieżkę, która tutaj wiedzie.
I raz kolejny tu powracam.
Czy zdążę wszystko opowiedzieć?

Czasu mam dużo. Zawsze zdążę.
Siedzę. Przede mną biegnie ścieżka,
a wyobraźnia, w każdej porze,
pozwala ścieżką się przemieszczać.

Może sumienie gryzie trochę,
że tylko duch mój ścieżką kroczy,
że pogubiłem do Was drogę.
Wzrok coś mętnieje, wilgną oczy.

Za rok, lub wcześniej, przyjdę znowu.
Zapalę znicz, położę kwiaty,
jeśli na ścieżkę, siedząc w domu,
wkroczę i pójdę nią. Czym warty?

Wszystkich Świętych-Zaduszki , Bydgoszcz – Łódź, 2015 r.,

Pióro

 

Milton Ha

Psu na budę

Psu na budę

Zamieniliśmy wiedzę na doświadczenie dobre i złe.
Sprzedaliśmy zapał za złudną stabilizację.
Siedzimy zadowoleni z siebie.
Przyganiamy dzieciom jak kocioł garnkowi,
a one omijają nas szeroki łukiem
jak obszar dotknięty zarazą niepamięci i wstecznictwa.

Na dnie, gdzieś w głębi naszego zadufania,
tli się w nas ostatni żar zapału i zaangażowania
zapalając nam oczy szklistym samo zauroczeniem
i przydając niby-lotności naszemu myśleniu.
Tak, to nasza nieomylność. Nasza i zaledwie nasza.
Na nic się zda naszym dzieciom. Nikomu.
Ot, „psu na budę”.

Pióro

 

Milton Ha

Jutro

Jutro

Jutro przestanie być już jutrem
a dzień co nigdy się nie zacznie
odpowie na pytanie, które
zadamy sobie chcąc dojść znaczeń.

Dziś odpowiedzi szukać darmo,
bo niemożliwe jest istnienie
w kręgu zaklętym, co otacza,
co dziś przynosi zapomnienie.

Więc weźmy z sobą bagaż słów,
które nam rzucił szafarz losu
i zaprowadźmy innych tu,
gdzie kwitną łany lila wrzosu.

I poprowadźmy się za ręce
aż po dalekie horyzonty,
a przymykając lekko oczy
- zostańmy. Jutro można skończyć!

Pióro

 

Milton Ha